Marta Brzezińska: Wczoraj zaczął się Adwent. Jak przeżywać ten czas, by nie popaść w pewien rytuał? Przecież ktoś może powiedzieć, że Adwent, podobnie jak Wielki Post, jest co roku, więc rzeczywistość przeżywana po raz któryś zaczyna być monotonna. Jak sprawić, żeby Adwent był czymś świeżym?
Ks. Bogdan Bartołd: To dość trudne pytanie, ale myślę, że w miarę upływającego czasu, my też się zmieniamy. Kiedy popatrzmy na samych siebie i to, co wydarzyło się od czasu poprzedniego Adwentu, to zobaczymy, że jesteśmy inni, bogatsi – mam nadzieję – o nowe wydarzenia, sytuacje, które miały miejsce w naszym życiu. Jeśli człowiek zaczyna siebie obserwować, ma czas na pewną refleksję, to zawsze dostrzeże jakieś nowe sprawy, które wcześniej były niezauważone. Nie ukrywam, że bardzo cenię osoby, które regularnie korzystają z posługi spowiedników, przeważnie to stali spowiednicy i kierownicy duchowi. Wtedy dostrzegają całą paletę spraw, które szczególnie w czasie Adwentu można uczynić przedmiotem pracy duchowej. Adwent to czas, który nam dany na zasadzie pewnego daru – mamy możliwość zatrzymania się nad sobą, pomyślenia, popatrzenia na relacje z innymi. Tu nie chodzi o szukanie jakichś nowości – nie muszę co roku wyszukiwać sobie nowych problemów czy nowych postanowień. Bardziej poszedłbym w kierunku pewnych akcentów – może ktoś chciałby zwrócić mi uwagę na pewne rzeczy? Być może zainspiruje mnie jakieś wydarzenie, które miało miejsce w moim życiu, a które sprawi, że na pewne rzeczy patrzę już zupełnie inaczej?
To co by Ksiądz poradził?
Przede wszystkim, znaleźć taką chwilę dla siebie samego, aby stanąć przed Panem Bogiem, przed Jezusem, który jest Światłością, aby te promienie światła dopuścić do swojego wnętrza. W swoim wnętrzu rozpromienionym przez to światło Boże zobaczymy ile spraw możemy uczynić przedmiotem swojej duchowej pracy. W efekcie, być może nie będę czekał na samą choinkę, na święta jako czas dobrej atmosfery, tylko z jakimś wielkim przekonaniem na prawdziwe spotkanie z Panem Bogiem.
Z takim podejściem Adwent przeżywany po raz 25. czy 50. będzie co roku wnosił w nasze życie coś nowego?
Adwent to taki sprawdzian mojej relacji do Pana Boga. Kiedy spotykamy się z różnymi ludźmi, to chociaż znamy się czasem od lat, za każdym razem mamy o czym rozmawiać. Zwłaszcza wtedy, kiedy kogoś kochamy. A przecież powinniśmy kochać wszystkich, którzy stają na naszej drodze.
Rozmawiała Marta Brzezińska
