Na początku 2010 roku Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny przeprowadziła kampanię propagandową dotyczącą rzekomej masowej turystyki aborcyjnej Polek. Zgodnie z przedstawianymi w niej danymi, co roku na Wyspach Brytyjskich co najmniej 10 tysięcy naszych rodaczek dokonuje aborcji. Federacja zaznaczała, że kobiety są zmuszane do wyjazdów, ponieważ polskie prawo nie dopuszcza zabijania nienarodzonych dzieci w każdym wypadku. Okazało się, że owe dane feministki chyba zmyśliły. W zeszłym roku na Wyspach dokonano nie 10 tysięcy, tylko około 20 zabójstw nienarodzonych dzieci Polek.
Z danych brytyjskiego departamentu zdrowia wynika, że w 2010 roku dokonano około 6 tysięcy morderstw dzieci nienarodzonych u kobiet pochodzących spoza Wielkiej Brytanii. Polki stanowiły około 0,3 procenta wśród nich. Choć resort zaznacza, że dane nie uwzględniają informacji ze Szkocji, jednak nie wpłynęłyby one znacząco na statystyki.
Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia Ochrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC), kłamstwa powielane przez zwolenników aborcji to zabieg propagandowy, który ma wpłynąć na liberalizację przepisów dotyczących aborcji w naszym kraju.
Daniel Blackman, przedstawiciel SPUC, zaznacza, że "nie ma żadnego rzetelnego dowodu", że co roku na Wyspach ponad 10 tys. Polek zabija swoje dzieci. - Wygląda na to, że te dane są jedynie spekulacją – zaznacza.
Podobne spostrzeżenia ma dr Paweł Wosicki, przewodniczący Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. - Kłamstwo jest dla tego środowiska chlebem powszednim, i to nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Manipulacja i wielokrotne powiększanie pewnych danych i liczb jedynie po to, aby epatować nimi społeczeństwo, to technika wśród nich bardzo popularna – mówi.
Zdaniem Wosickiego, media podchwytują takie informacje a kłamstwo środowiskom proaborcyjnym uchodzi płazem. - Publikują je z dużą chęcią, lecz nie mają w sobie na tyle uczciwości, aby je sprawdzić. A kiedy ukazują się informacje je weryfikujące, rzadko które z nich sprostowują swoje wcześniejsze doniesienia. Niestety, taki sposób działania jest w wielu przypadkach bardzo skuteczny i korzystny dla grup proaborcyjnych. Wobec tego nie przypuszczam też, by w jakikolwiek sposób zareagowała na to Federacja Kobiet – dodaje.
Zdaniem portalu LifeSiteNews.com, inicjatywa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, dążącej do dechrystianizacji Polski, promocji homoseksualizmu oraz aborcji, miała na celu wywarcie nacisku na ówczesne władze, aby zliberalizowały polskie prawo chroniące dzieci nienarodzone.
żar/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

