Coulter pojawiła się na przyjęciu charytatywnym "HomoCon" w Nowym Jorku. Organizator imprezy "GOProud" skupia homoseksualnych… konserwatystów. Coulter na spotkaniu „sypała dowcipami” mówiąc, że niełatwo jest pewnie konserwatyście przyznać się do homoseksualizmu przed swoimi rodzicami. Przyznała również, że homoseksualiści nie powinni domagać się specjalnych praw, które mają małżeństwa, ponieważ małżeństwo służy prokreacji.
Coulter dodała, że definiowanie małżeństwa jako związku heteroseksualnego nie gwałci praw homoseksualistów. Powiedziała również, że „małżeństwa gejowskie” zostały narzucone społeczeństwu przez sądy.- Małżeństwo to nie jest prawo obywatelskie. Nie jesteście murzynami - powiedziała. Publicysta stwierdziła także, że świetnie sytuowani materialnie homoseksualiści nie wyglądają na prześladowaną grupę i nie mogą się równać z innymi mniejszościami, które cierpiały z powodu swojego gorszego statusu w przeszłości. - Murzyni mogą zadać sobie pytanie: dlaczego nas się w taki sposób nie „prześladuje” jak gejów - dodała.
Publicystka przyznała, że politycy, którzy popierają tradycyjne małżeństwa i jednocześnie ułatwiają procedury rozwodowe, są hipokrytami. Coulter skrytykowała również promocję zasiłków, które - jej zdaniem - rozbijają małżeństwa i powodują, że dzieci wychowywane przez jednego rodzica schodzą na przestępcza drogę.Coulter przekonywała również homoseksualistów, że powinni sprzeciwiać się zabijaniu dzieci nienarodzonych. – Jak tylko odkryją gen homoseksualizmu, to będziecie wiedzieli, kogo abortują - powiedziała.
Spotkanie odbyło się w luksusowym apartamencie w Nowym Jorku. Amerykańscy politolodzy i komentatorzy określają GOProud jako gejowskie, prawicowe Tea Party.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

