Szef stowarzyszenia „Pro Femina”, Kristijan Aufiero, ubolewał, że mimo aktualnej dyskusji na temat spadku ludności, wciąż nikt nie zmierzył się naukowo z pytaniem, jak można ograniczyć liczbę przerwanych ciąż. Według podanych przez niego danych od 1974 roku zamordowano 5 milionów nienarodzonych dzieci.  W związku z tą zawrotną liczbą mówił o „masowym zjawisku nieudzielania pomocy”. – Co zrobić, żeby wesprzeć kobiety ciężarne i pokazać im alternatywę dla aborcji, tak by rzeczywiście miały wolność wyboru? – pytał Aufiero.  Wówczas żadna kobieta nie pozwoliłaby dobrowolnie na zabicie swojego dziecka.

 

Stowarzyszenie „Pro Femina” oraz „Die Birke” opowiedziały się wspólnie za tym, by ułatwić ciężarnym powiedzenie „Tak”  ich dzieciom. Jednocześnie podały optymistyczną statystykę: spośród 1198 ciężarnych kobiet, które w ubiegłym roku zgłosiły się do ich poradni,  70% zdecydowało się po konsultacji na urodzenie dziecka.

 

Według Federalnego Urzędu Statystycznego w 2011 zamordowano oficjalnie 108 tysięcy nienarodzonych dzieci. Obrońcy życia podkreślają, że faktyczna liczba aborcji dalece przewyższa rządowe obliczenia. Jednocześnie w tym samym roku przyszło na świat ponad 662 tysiące dzieci.  Urząd szacuje, że przy obecnych trendach demograficznych liczba mieszkańców Niemiec skurczy się z 82 milionów do 74 milionów do 2050 roku.

 

Jr3/kath