Kapłan i jego środowisko wychodzi do wróżek i okultystów. Zasiada między nimi i proponuje spowiedź. Co się wówczas stanie? Cuda, Pan Bóg czyni cuda! 

Zaprzyjaźniony z portalem Fronda.pl kapłan ze zgromadzenia Werbistów, już kolejny raz podejmuje ewangelizację podczas targów ezoterycznych w Irlandii. Znamy takie imprezy także i z Polski, w halach targowych wnętrze jest podzielone na większe i mniejsze stoiska. Sprzedaje się tam i reklamuje książki o specjalnej treści, o różnorodnych tajemnicach i sensacjach, poradniki, podręczniki. Jak wróżyć? Jak uleczać przy pomocy tajemniczych sił? Jak postępować z mocą kryształów? Są też stoiska biur podróży np. specjalizujących się w odwiedzaniu miejsc mocy. Niektóre małe boksy powynajmowane zostały przez wróżki prowadzące prywatne praktyki, jaki zrzeszone w większe firmy usługowe.  

Bartłomiej Parys SVD pisze na swoim facebooku: „Jak co roku hala pełna New Ageowych śmieci. Będziemy starali się rzucić trochę światła”.  Jak wygląda to „rzucanie światła”. Na wyraźnej alternatywie dawanej środowisku ezoteryków. Katolicy również wpadli na pomysł, że można sobie tam wynająć box. W końcu miejsce publiczne, każdemu wolno. Na ścianie umieścili napis „Witamy w domu” i wielki, wielki plakat z Jezusem Miłosiernym. Bartłomiej Parys SVD wyjaśnił dla portalu fronda.pl. że ewangelizacja organizowana jest przez grupę o nazwie "Welcome home" to zrzeszenie kilku świeckich ruchów.  Ich stoisko obejmuje 4 miejsca dla kapłanów posługujących rozmową i spowiedzią stoisko z literaturą katolicką oraz stoisko z darmowymi ulotkami o wierze i sakramentach i miejsce gdzie osoby świecie posługują modlitwą gdy ktoś o to prosi.

„Wczoraj na facebooku tego kapłana przeczytaliśmy: „Na dziś dyżur skończony. Jutro kolejne godziny i w poniedziałek, który tu jest dniem wolnym stąd festiwal trwa 3 dni. Przy prośbie o modlitwie, ktoś zadał bardzo słuszne pytanie, czy jestem przekonany co do naszego bycia wśród wszystkich ludzi zwiedzonych fałszem New Age (jeszcze dziś nieco o tym napiszę przy okazji mini-galerii aby pokazać co tam ma miejsce) i czy nie jest to "uprawomocnianie" tej rzeczywistości naszą obecnością. Oto fragment mojej odpowiedzi: " jestem 100% pewien (to zresztą nie jest pierwsza ewangelizacja tam), że nasza obecność jest tam bardzo ważna. Jedno mocne świadectwo sprzed dwóch lat, rok zanim ja dołączyłem. Jedna kobieta sprzedawała swoje new ageowe artefakty ale w pewnym momencie przeżyła bardzo mocną potrzebę pójścia do spowiedzi. Odeszła od straganu, poszła do spowiedzi a po niej: od razu opuściła ten cały jarmark zostawiając tam wszystkie swoje artefakty i cały utarg - konkretne zerwanie z przeszłością. Łaska działa. "

Módlmy się za tę śmiałą grupę ewangelizatorów o błogosławieństwo w ich posłannictwie i o działanie Łaski Bożej w ludzkich sercach!

Maria Patynowska