„Szepty. Życie w stalinowskiej Rosji” to świetnie sprzedająca się książka przetłumaczona na 22 języki. Mogą ją czytać ludzie na całym świecie tylko nie w Rosji. Powód? Wydawnictwo Atticus w ostatniej chwili wycofało się z publikacji dzieła. Jako powód podaje słowo, które robi ostatnio prawdziwą furorę i służy do tłumaczenia często absurdalnych decyzji – kryzys.
Wydawnictwo twierdzi, iż teraz, kiedy z powodu problemów gospodarczych ludzie kupują coraz mniej książek, musi ograniczyć się do publikowania samych bestsellerów. Jednak autor książki, brytyjski historyk Orlando Figes, uważa, że za decyzją stoją autokratyczne władze Rosji. Włodzimierz Putin i spółka dążą bowiem od dłuższego czasu do rehabilitacji komunistycznego zbrodniarza. Władcy mieliby wymusić na przedsiębiorstwu rezygnację z wydania „Szeptów”.
Z decyzją wydawnictwa współgra nalot, jaki na siedzibę organizacji Memoriał, dokumentującej komunistyczne represje w Rosji sowieckiej i ZSRR zorganizowała prokuratura w grudniu 2008. Skonfiskowano wtedy archiwum ośrodka przechowywane na twardych dyskach wraz z osobową bazą danych, nagraniami dźwiękowymi i spisanymi relacjami ludzi. - Skonfiskowano dane, które gromadziłem wraz z Memoriałem w Petersburgu, stanowiące około jednej trzeciej materiałów źródłowych wykorzystanych w książce. Prokuratorski nalot był elementem szerszej ideologicznej walki, której stawką jest kontrola nad publikacjami historycznymi i nauką historii - mówi Figes.
Po drugiej wojnie światowej Niemcy rozliczyli się ze swoją totalitarną przeszłością. Rosjanom idzie to znacznie oporniej.
sks/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

