Podczas spotkania amerykańskich biskupów w 2004 roku zostało zawarte porozumienie mówiące o sankcjach dla polityków, którzy deklarują się jako katolicy, a jednocześnie popierają aborcję. Dokument "Katolik w życiu politycznym" m.in. mówił, że proaborcyjni politycy nie powinni być honorowani przez katolickie wspólnoty i insytucje. - Nie należy przyznawać im nagród czy wyróżnień, które sugerowałyby poparcie dla ich działań - podkreślali biskupi.
Na ostatnim spotkaniu Konferencji Katolickich Biskupów Stanów Zjednoczonych padło pytanie, czy te same sankcje można stosować względem polityków, którzy popierają eutanzaję.
Kard. Daniel DiNardo poinformował, że nie ma jeszcze jednoznacznej decyzji w kwestii sankcji, ale po zatwierdzeniu nowej deklaracji dotyczącej eutanazji - która będzie poddana pod głosowanie w czwartek - zostanie podana do wiadomości publicznej.
Dokument "Aby żyć każdego dnia z godnością" będzie pierwszym oświadczeniem amerykańskiego episkopatu w kwestii eutanazjii. Kard. DiNardi pokreślił, że po latach względnego zaniechania działań pro-eutanazyjnych lobby, ruch ten wskazuje na odrodzenie działalności.
Kardynał przypomniał, że m.in. dzięki aktywności działaczy popierających eutanazję w 2008 roku przeprowadzono referendum dotyczące wspomaganego samobójstwa, a w Montanie Sąd Najwyższy oświadczył, że pomoc w samobójstwie nie jest wystąpieniem przeciw porządkowi publicznemu.
DiNardi podkreśla, że Kościół regularnie i w sposób widoczny powinien stawiać czoła nowym wyzwaniom, których z pewnością będzie przbywać w najbliższych latach.
Oświadczenie biskupów mówi o trudach i obawach pacjentów w obliczu śmiertelnej choroby oraz o znaczeniu opieki paliatywnej, cytuje naczanie Kościoła dotyczące tych, którzy są kuszeni by popełnić samobójstwo, oraz zawiera sprzeciw wobec wspomaganiu takich czynów.
eMBe/LifeSiteNews

