Problem postępowych dziennikarzy jest tylko taki, że nie wytrwali oni choćby do połowy konferencji (jako jej uczestnik widziałem nawet, kiedy opuszczali salę). Gdyby jednak zdecydowali się posiedzieć do końca, a nie pełni oburzenia nasmarować tekst bez wiedzy o wydarzeniu, to wiedzieliby, że jako ostatni występował - wiem, bo sam siedziałem wówczas za stołem prezydialnym - prof. Wiesław Szymański, ginekolog, jeden z założycieli pierwszych klinik zajmujących się zapłodnieniem in vitro w Polsce, a prywatnie ojciec człowieka, który ma ogromną prywatną klinikę in vitro. I zapewniam dziennikarzy „GW”, że akurat prof. Szymański był za in vitro.

Ale mniejsza z faktami. Taki drobiazg, jak rzeczywistość oczywiście śledczych z „GW” nie zajmuje. Oni chcą dopaść tych ostatnich niepoprawnych, którzy nie boją się mówić prawdy o tym, czym jest metoda zapłodnienia in vitro, chcą odebrać głos tym, którzy jeszcze nie zostali spacyfikowani wśród ginekologów, tak by zapanowała epoka powszechnej szczęśliwości, gdy katolicy nie będą już bruździć postępowi nauki.

I niech nas nie zwodzą zapewnienia, że chodzi głównie o to, by na konferencjach odbywały się spory. Jakoś bowiem nie zauważyłem, żeby „GW” bulwersowało się, że na spotkaniach poświęconych homoseksualizmowi, organizowanych przez państwowe uczelnie, ze świecą można szukać ludzi, którzy mówią o dramatycznych skutkach zdrowotnych takich zachowań. Nie dostrzegłem też zaangażowania „GW” w obronę praw tych uczonych, którzy uznają, że homoseksualizm jest jednak odstępstwem od normy. Tu wolności ma nie być, za to w dyskusjach moralnych, czy wśród katolików wolność ma być.

Wszystko to razem pokazuje, o co chodzi postępowcom z „GW”. Nie o naukę, nie o wolność, a o odebranie głosu wszystkim myślącym inaczej. Na szczęście wciąż jeszcze mamy w Polsce ludzi, którzy nie boją się oszczekania i obsikania przez dziennikarzy z tego dziennika. I odważnie mówią to, co myślą. Nawet jeśli potem uderza się w nich na łamach wysokonakładowych pism. Chwała im za to! Chwała profesorowi Władysławowi Sinkiewiczowi, który sesję zorganizował!

Tomasz P. Terlikowski

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »