W ubiegły poniedziałek w libańskiej telewizji Al-Jadeed TV Rima Karaki przeprowadzała wywiad z muzułmańskim konserwatystą z Londynu ,Hanim Al-Sibaim. Rozmowa dotyczyła fenomenu chrześcijan dołączających do islamskich bojówek.
Gość w studio wybuchł, gdy prowadząca próbowała skrócić jego historyczny wywód. - Nie przerywaj mi - powiedział Al-Sibai, podnosząc głos. - Co to za zachowanie? Będę odpowiadał tak, jak będzie wygodnie mi, a nie - jak tobie.

Na początku dziennikarka próbowała grzecznie uciszyć gościa: - Proszę się nie denerwować. Szanujemy pana i wiemy, że chce nam pan udzielić możliwie najpełniejszej odpowiedzi. Ale, niestety, mamy mało czasu.

Wtedy Al-Sibai wybuchnął: - Skończyłaś? Zamknij się, żebym mógł coś powiedzieć.

Karaki nie wytrzymała i poprosiła o wyłączenie mikrofonu swemu rozmówcy. - Jak tak szanowana postać może kazać zamknąć się prowadzącemu program telewizyjny? - zapytała. - Albo wzajemnie się szanujemy, albo kończymy rozmowę – powiedziała.

Hani Al-Sibai jest konserwatywnym sunnitą. Wyemigrował do Londynu po tym, jak został skazany na 15 lat więzienia przez egipski sąd. Al-Sibai jest posądzany o działanie w organizacji Islamski Dżihad. 

Sab/Tokfm.pl