Święty Jan Kanty (1390-1473)  jest patronem profesorów i studentów. Ale czy naprawdę pragniemy go naśladować? Przeczytanie jego żywotu mówi nam wiele nie tylko o nim, ale o gronie profesorów uczelni krakowskiej, w której z pewnością było więcej świętych, których imion dzisiaj już nie wspominamy. O samym Janie Kantym przecież trudno nam pamiętać.

Kiedy czytałam o jego życiu, uderzyło mnie wspomnienie o fakcie, że „Jako profesor wykładał traktaty, które przypadły mu - ówczesnym zwyczajem - przez losowanie. Z nielicznych zapisków wiemy, że komentował logikę, potem fizykę i ekonomię Arystotelesa”. Czy możemy sobie dzisiaj wyobrazić taką sytuację, że profesorowie przyzwoliliby na taką sytuację? Obecnie każdy siedzi w swojej wąskiej dziedzinie, uważa niemal za obraźliwe, kiedy proponuje się mu, aby jakkolwiek się wychylił ze swojego zakątka. Profesura obecnie oznacza zawężenie zainteresowań, kiedyś zaś oznaczała erudycję.

Także uderzające jest dzisiaj, że profesorowie wiedli życie podobne do zakonnego  „W roku 1429 zwolniło się miejsce w jednym z kolegiów Akademii Krakowskiej. Przyjaciele natychmiast zawiadomili o tym Jana i sprowadzili go do Krakowa. Kolegium dawało pewną stabilizację - zapewniało bowiem utrzymanie i mieszkanie. Profesorowie w kolegiach mieszkali razem i wiedli życie na wzór zakonny. W początkach Uniwersytetu tych kolegiów było niewiele i były bardzo małe. Dlatego niełatwo było w nich o miejsce”. Czyli, że nie dość, że wiedli życie podobne do zakonnego, ale też uważali to sobie za zaszczyt i bardzo pożyteczną rzecz. Czy nie jest tak, że dzisiaj obserwuje się tendencję odwrotną. Obserwujemy to na uczelniach nazywanych katolickimi, że wykładający tam i studiujący zakonnicy prowadzą „życie światowe”.

Jan Kanty został ogłoszony świętym przez papieża Klemensa XIII 16 lipca 1767 roku w Rzymie, a więc u progu rozbiorów Polski. W związku z patriotycznym rysem jego kultu, który jednocześnie niezbyt miał warunki się utrwalić, wobec utraty niepodległości, stajemy obecnie wobec wyzwania odczytywania na nowo czym jest dla nas postać świętego profesora Ks. Jana Kantego.

Maria Patynowska