- Jeżeli Pani się wybiera do kościoła to zakłada pełne buty i nie idzie na ramiączkach, Jeżeli ktoś idzie na demonstrację w sprawie patriotycznej, powinien wyglądać godnie, bo w całej anarchii jakiś konwenans jest potrzebny – mówił w rozmowie Olgą Święcicką dla portalu natemat.pl.


Jacyków jednocześnie przyznał, że raczej nie bywa na patriotycznych manifestacjach, bo jego zdaniem Polacy to naród bałwochalców, a nie patriotów. - Nas zawsze było bardzo łatwo podbić i rozbić. Zawsze ważniejsza była prywata od jedności. Nie potrafimy jako naród działać w jedności, my jesteśmy narodem solistów. To na przykład widać w balecie. Nasz balet nie potrafi złapać synchronizacji, bo każdy gra na siebie – Jacyków surowo ocenia polską rzeczywistość.

Zdaniem Jacykowa jesteśmy też narodem solistów, ale teraz „wszyscy Polacy będą musieli grać razem, bo idzie Euro”. Stylista w rozmowie z portalem natamet.pl deklaruje, że jego patriotyzm jest umiarkowany, zna historię Polski i bardzo ważnym dla niego jest to, by „znać swoje korzenie”.


Pomijając wszelkie ekscesy „paJacykowa” (jak w jednym z telewizyjnych show nazwała stylistę Doda) i wyznania, że orzeł w polskim godle wygląda „jakby był rozpłaszczony na szybie”, to w jednym trzeba się z nim zgodzić. Jak się idzie do kościoła, to zagłada się pełne buty a koszulki na ramiączka można sobie co najwyżej włożyć pod spód.

maja