Akcja „Okupuj Londyn” jest częścią rozpoczętej we wrześniu ogólnoświatowej antykapitalistycznej akcji oburzonych, których najsłynniejsi przedstawiciele okupują Wall Street. Anglicy rozbili namioty przed jedną z najsłynniejszych świątyń w Londynie. W październiku tego roku Anglikański biskup Londynu Richard Chartres wezwał protestujących antykapitalistów z ruchu "Okupuj Londyńską Giełdę" (OLSX), aby zlikwidowali swoje prowizoryczne obozowisko przed katedrą św. Pawła. "Nadszedł czas, aby protestujący rozeszli się, zanim obecność obozu przyćmi całkowicie sprawy, z których powodu został on rozbity" - powiedział biskup. Jednak protestujący odmówili opuszczenia terenu. Teraz wsparł ich słynny amerykański lewicowy polityk Jessie Jackson.
Jessie Jackson był doradcą Martina Luthera Kinga. Po jego śmierci kierował ruchem praw obywatelskich. Przez lata próbował budować na różne sposoby tęczową koalicję wszelkich mniejszości. W latach 80-tych stał się jednym z najbardziej wpływowych amerykańskich działaczy murzyńskich i pierwszym poważnym czarnym kandydatem do prezydentury. W 1984 roku walczył o nominację Partii Demokratycznej. Współpracował blisko a administracją Billa Clintona o popierał Baracka Obamę. Obecnie jest jednym z najbardziej znanych lewicowych pastorów w USA. Teraz pojawił się w Londynie.
70 letni polityk powiedział tuż przed świętami, że protestujący powinni stanąć i walczyć bo Jezus również był wyzyskiwany przez Rzymian. „Jest coś wielkiego w tej demonstracji. Reprezentujecie Jezusa przed tą świątynią. Jezus był pod okupacją, urodził się w biedzie pod reżimem rzymskim” - powiedział polityk, który porównał protestujących do Ghandiego, Martina Luthera Kinga i Nelsona Mandelę.”Banki się wykupiły, ludzie zostali zostawieni sami sobie. Protestujący są uważani za przestępców a bankierom wszystko uchodzi placem” - mówi lewicowy polityk.
Ł.A/Christnian Today/Guardian

