Portal Fronda.pl: Hanna Gronkiewicz-Waltz odwołała prof. Bogdana z Chazana z funckji dyrektora Szpitala im. św. Rodziny w Warszawie. Jest Pan zdziwiony tą decyzją? 

Jacek Sapa: To tylko dowód na to, że w Polsce życie społeczne kształtuje się na takim poziomie, jaki zaprezentowały taśmy opublikowane przez tygodnik „Wprost”. To, co dzieje się na górze, powtarza się również na dole. To dowodzi temu, że życie społeczne w Polsce opiera się na bardzo niskich standardach. Dodam, że osobiście nie chcę mieszkać w mieście, w którym prawo do zabijania ludzi wyznacza standardy życia społecznego. Przed nami wybory samorządowe, parlamentarne. Jako obywatele powinniśmy wziąć odpowiedzialność za to, na jakich fundamentach opiera się życie społeczne i za to, w jakim świecie żyjemy. To nasz obowiązek, do tego wszystkich namawiam. Opracowujemy właśnie kryteria, którymi naszym zdaniem należy kierować się, udzielając poparcia kandydatom w nadchodzących wyborach. Trzeba wspierać tych kandydatów, którzy są przyjaźni życiu i rodzinie. Sprawy są w naszych rękach, bo jak widać, na tych, którzy w naszym imieniu sprawują władzę nie możemy liczyć. W państwie barbarzyńskim chyba nikt nie chce żyć...

W obronie prof. Bogdana Chazana organizowaliśmy liczne pikiety, zebraliśmy kilkadziesiąt tysięcy podpisów poparcia dla niego. Czy to wszystko poszło na marne?

Nie. Proszę zwrócić uwagę na wydarzenia we Francji. Tam też nikt nie spodziewał się, że zostanie wprowadzone takie, a nie inne prawo. Były protesty, ludzie wychodzili na ulice. Wprawdzie nie zmieniło to decyzji rządu, ale lewica z kretesem przegrała wybory samorządowe i europejskie. W tej chwili lewicowi politycy są w bardzo trudnej sytuacji, bo wiedzą, że kolejne wybory także skończą się dla nich klęską. Z czego to wynika? Z organizacji środowisk pozarządowych, które przedstawiły czytelne kryteria oceny posłów i wzięły sprawy w swoje ręce. Proszę pamiętać, że to my głosujemy w wyborach i to my jesteśmy większością, trzeba tylko z tego prawa skorzystać. Jeśli do tej pory nie mieliśmy świadomości, że łatwiej jest wybrać ludzi, bo to wymaga tylko jednorazowego zagłosowania na odpowiednich kandydatów, to powinniśmy to teraz zrozumieć. To przecież duże prostsze, niż organizacja pikiet. Oczywiście, dobrze, że one były, bo pokazywały, że nie jest nam wszystko jedno. Chcemy brać czynny udział w życiu społecznym. Teraz tyko trzeba to przekuć na sukces, jakim będzie respektowanie przez rządzących pewnych standardów. Będziemy odbudowywać cywilizację chrześcijańską i kulturę europejską w najlepszym wydaniu. Od nas to zależy, zróbmy to! Przegraliśmy bitwę, ale wojnę zawsze możemy wygrać.

Na początku wydawało się, że prezydent Warszawy jednak nie odwoła prof. Chazana. Nie zrobiła tego od razu, zarządziła dodatkową kontrolę. Jednak pojawiały się groźby (m.in. ze strony SLD), że jeżeli profesor pozostanie na swoim stanowisku, to Sojusz złoży zawiadomienie do prokuratury. Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz uległa tej presji, temu klimatowi społecznemu?

Jest jasne, że każdy wykorzystuje maksimum swoich możliwości, żeby osiągnąć efekty. Dla nas to informacja, że także powinniśmy umieć korzystać z dobrodziejstw demokracji. Bez względu na to, z jakich powodów Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła swoją decyzję, to ta decyzja obciąża ją samą. Dla nas powinien to być punkt wyjścia oceny pani prezydent w najbliższych wyborach samorządowych. Pamiętajmy, że nic nie przepada. Wciąż możemy być aktywni, podejmować działania i wyciągać wnioski. To, że efekty tego działania są oddalone w czasie o pół roku czy cztery lata, nie ma większego znaczenia.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk