Mimo jasnej postawy Benedykta XVI państwo Izrael grozi Watykanowi zerwaniem stosunków dyplomatycznych, a izraelski minister, który do takiej decyzji namawia, daje na łamach "Der Spiegel" popis niecodziennego chamstwa.

 

Nerwowość w stosunkach Watykanu i Izraela udziela się ostatnio obu stronom. Nie usprawiedliwia to jednak bezczelnego ataku na Kościół, którego dopuścił się izraelski minister ds. religii Icchak Cohen. - Będę zalecał całkowite zerwanie kontaktów z organizacją, której członkami są kłamcy oświęcimscy i antysemici – powiedział Cohen w rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel". Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, że ten wpływowy polityk tylko czekał na dogodną okazję, aby dać upust swojej antykatolickiej fobii.

Także wiceprzewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Salomon Korn w rozmowie ze "Spieglem" nazwał "niewybaczalną" decyzję Papieża o zdjęciu ekskomuniki z bp Williamsona. Jego zdaniem Papież "stawia pod znakiem zapytania pojednanie z Żydami, które jego poprzednik posunął naprzód".

W piątek bp Williamson przeprosił w liście do Benedykta XVI za "burzę", którą wywołał jego wywiad dla szwedzkiej telewizji, gdzie stwierdził, że komory gazowe nie służyły do mordowania ludzi. Żydom przeszkadza jednak fakt, że nie wycofał on swoich słów i nie odwołał swego stanowiska w sprawie holokaustu.

Watykan potępił w piątek oficjalnie negowanie holokaustu "przez niektórych lefebrystów". Wcześniej, podczas środowej audiencji generalnej, Benedykt XVI przestrzegł przed zapominaniem i negowaniem zagłady Żydów.



AJ/PAP

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »