Książka "Po obydwu stronach granicy" została opublikowana przez działający w USA Związek Ortodoksyjnych Kongregacji Ameryki we współpracy z rabinem Szmuelem Eliahu. Za zgodą dowódców była rozpowszechniana w jednostkach wojskowych.

 

Izraelski dziennik "Haaretz" podaje, że książkę dostali m.in. żołnierze batalionu pułkownika Tamira Szaloma z Brygady Nahszon. - Książka jest rozdawana regularnie, każdy ją u nas czyta i wierzy w to, co tam jest napisane – cytuje dziennik jednego z żołnierzy. Narratorem opowieści zawartej w książeczce jest były oficer libańskiego, islamskiego Hezbollahu nazywany Awi, który przeszedł z islamu na judaizm i zaczął pracować dla Izraela jako tajny agent. Zapewnia on, iż przez pewien czas znajdował się w bliskim otoczeniu lidera Hezbollahu szejka Hassana Nasrallaha, który według niego utrzymywał bliskie stosunki z Watykanem i przywódcami europejskimi. Podczas objazdu Europy Nasrallah miał odwiedzić Francję, Polskę, Włochy i Watykan.

 

- Wiedzieliśmy, że papież identyfikuje się z walką Hezbollahu – pisze Awi. W książce można przeczytać, że Watykan zorganizował dla liderów ugrupowania wycieczkę instruktażową do Auschwitz. - Widzieliśmy pociągi, rampy, stosy okularów i ubrań. Przybyliśmy, żeby się uczyć (...). Naszemu przewodnikowi szybko wyjaśniliśmy: każdy prawdziwy Arab, głęboko w swej duszy, jest swego rodzaju fanem nazistów – podaje książka.

 

Awi opisuje również wizyty u wpływowych europejskich polityków i dziennikarzy otwarcie wrogich wobec Izraela. - Nasz przewodnik przedstawił nam ważne postacie, które identyfikują się z naszą sprawą. To ludzie bogaci, ludzie posiadający władzę (...). Przeznaczają wielkie pieniądze na wsparcie różnego rodzaju izraelskich organizacji, które podminowują siłę izraelskiej armii – czytamy. Biuro rzecznika izraelskich sił zbrojnych wydało w tej kwestii specjalny komunikat. - Książka została przyjęta jako dar i była w dobrej wierze rozprowadzana wśród żołnierzy. Gdy zostaliśmy zaalarmowani w sprawie jej zawartości, dystrybucję bezzwłocznie wstrzymano.

 

Otoczenie samego rabina Eliahu podtrzymuje, że książka podaje informacje. – Awi to prawdziwa osoba, znam tego faceta osobiście. Pomogliśmy mu napisać tę historię. Zmieniliśmy tylko trochę szczegółów, by chronić jego i jego rodzinę – powiedział David Menahemov, współpracownik rabina.

MM/Rz

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »