W 1955 roku ojciec Caine'a zmarł w wieku 56 lat na raka wątroby. 77-letni dziś aktor przyznaje w radio, że na początku lekarz oparł się jego sugestiom, ale potem nie miał już takich wątpliwości.
- Mój ojciec miał raka wątroby a ja byłem tak udręczony bólem, jakiego doświadczał, że powiedziałem do lekarza: "Czy to już wszystko, co możecie zrobić? Przedawkujcie mu coś i skończcie z tym". Odpowiedział: "O nie, nie, nie możemy tego zrobić". Kiedy wychodziłem powiedział mi: "Niech pan wróci o północy". Wróciłem i mój ojciec zmarł pięć minut po dwunastej. A więc zrobił to – opowiada aktor.
Choć nie było żadnych przesłanek co do tego, że jego ojciec chciał być poddany eutanazji, aktor usprawiedliwia swoją decyzję. - Kiedy jesteś w stanie, kiedy Twoje życie staje się już niemożliwe, oczywiste jest, że chcesz odejść - oświadcza.
- Nie mówię, że ktoś ma podejmować decyzję za kogoś, ale mój ojciec był półprzytomny – dodaje Caine.
Tzw. "wspomagane samobójstwo" jest nielegalne w Wielkiej Brytanii. Rzeczniczka prasowa Dignity in Dying, organizacji promującej eutanazję, w odpowiedzi na wyznanie Caine'a zaapelowała o większe bezpieczeństwo dla tych, którzy chcą skrócić swoje życie.
- To jest nie do wyobrażenia sobie, aby patrzeć na cierpienie kochanej osoby, która musi cierpieć do końca życia wbrew swojemu życzeniu – mówiła i tym samym wezwała o większe zabezpieczenia prawne dla osób, które swoim bliskim chcą skrócić cierpienia. - Obecna sytuacja stwarza straszne obciążenie emocjonalne zarówno dla samych pacjentów, jak i ich rodzin i lekarzy – dodała.
- Prowadzenie do śmierci chorych pacjentów jest zarówno okrutne jak i niepotrzebne – mówi z kolei Alistair Thompson, rzecznik antyeutanazyjnej organizacji Care Not Killing (dosł. Opieka, nie zabijanie). - Zawsze jest alternatywa dla eutanazji. Jesteśmy bardzo szczęśliwi – mamy dostęp do opieki paliatywnej, jaka nie ma sobie równych na całym świecie. Pracujemy nad tym regularnie i wierzę, że legalizacja eutanazji jest w ogóle niepotrzebna. Zamiast jej forsowania, należy lepiej upewnić się, czy każdy kto potrzebuje opieki, otrzymuje ją w odpowiednio szybkim tempie – konstatuje rzecznik.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

