Jak ujawnił francuski dziennik "Le Figaro", mężczyzna, który zaatakował maczetą żołnierzy strzegących muzeum w Luwrze miał dokonywać tajemniczych przelewów do rodaka przebywającego w Polsce.
Islamski terrorysta z Egiptu po przybyciu do Paryża przelał poprzez Western Union 5 tys. euro w dwóch ratach (31 stycznia i 1 lutego) do Polski. Odbiorcę przelewu zidentyfikowała już policja.
29-letni Abdullah Reda al-Hamamy przybył do Francji z Dubaju. Jak ustalił "LeFigaro", mężczyzna przelał 5 tys. euro do rodaka mieszkającego na terenie Polski. Mężczyznę, który otrzymał pieniądze, sprawdza już polska i francuska policja. Jak dotąd nie wiadomo, czy przelew miał związek z działalnością terrorystyczną Egipcjanina.
Francuskie służby zastanawiają się także nad sprawą wynajętego przez terrorystę samochodu marki Renault. Mężczyzna w ogóle nie korzystał z pojazdu, dokonał jedynie krótkiej przejażdżki wokół wynajętego apartamentu. Być może chciał wykorzystać samochód do zamachu podobnego do tych, które miały miejsce w Nicei i Berlinie w ubiegłym roku.
JJ/LeFigaro, niezalezna.pl, Fronda.pl
