Na taki bojkot zdecydowały się USA, Izrael, Holandia, Polska, Australia i Włochy.

Rozpoczynająca się dzisiaj w Genewie konferencja jest poświęcona rasizmowi, nietolerancji i ksenofobii. Ma to być kontynuacja konferencji z RPA z 2001 roku, która zakończyła się skandalem. Izrael i USA opuściły salę obrad, ponieważ niektóre państwa chciały zrównać rasizm z syjonizmem.

Teraz skandal wybuchł jeszcze przed konferencją, gdy okazało się, że jednym z głównych mówców będzie prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. Natychmiast przypomniano jego słowa o wymazaniu Izraela z mapy świata i o holocauście jako o micie.

– Goszcząc Ahmadineżada, Szwajcaria w haniebny sposób przypochlebia się negacjoniście Holokaustu, który nienawidzi Izraela – natychmiast zareagował izraelski ambasador przy ONZ Aharon Leshno-Yaar.

Prezydent Iranu ma swoją przemowę wygłosić dziś, w dniu pamięci o Holokauście. W tym czasie w Genewie gościł będzie też m.in. laureat pokojowej nagrody Nobla Elie Wiesel. Według izraelskiego radia, władze tego kraju naciskają na prezydenta Szwajcarii, aby powstrzymał się przed uściśnięciem dłoni Ahmadineżadowi.

Polska do bojkotu przyłączyła ze względu na „antysemickie wątki” jakie mają być obecne podczas konferencji. Izrael to jednak nie jest jedyny powód bojkotu.

Wielu uczestników konferencji obawia się, że zostanie ona wykorzystana przez państwa muzułmańskie do wytykania Zachodowi islamofobii. Gdy tak się stanie, to runie cała podstwa zorganizowania konferencji.

MM/Rz

 

Zobacz także:

Kontrowersje przed szwajcarską konferencją

ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »