Coraz więcej Szwedów decyduje się przystąpić do Państwa Islamskiego. Tamtejsze służby bezpieczeństwa wyraziły swoje zaniepokojenie zwiększoną ilością wyjazdów szwedzkich obywateli do Iraku i Syrii na dżihad. Służby sugerują zarazem, że do takiej podróży mogą być zmuszane młode kobiety.

„To rozwija się eksplozywnie” – mówi Anders Thornberg, przewodniczący szwedzkiej służby bezpieczeństwa Säpo. Dodaje, że problem dotyczy wielu państw z Europy i całego świata. Thornberg zasugerował, że do Afganistanu, Iraku, Jemenu i Syrii wyjechało już nawet 300 Szwedów.

Z kolei jedna ze szwedzkich polityków mówi, że wielu młodych ludzi decyduje się przystąpić do ekstremistów ze względów politycznych i religijnych. Jest jednak prawdopodobne, że część z nich – zwłaszcza młode kobiety – są do tego zmuszane. Wynika tak z zeznań rodzin osób, które wyjechały na dżihad.

Część szwedzkich polityków ocenia też, że krajowe organizacje muzułmańskie robią zbyt mało, by zapobiec radykalizacji. Sami muzułmanie nie zgadzają się z tą opinią i twierdzą, że wykonują ciężką pracę by chronić młodzież przed sidłami ekstremistów.

pac/tundratabloids/media