W wiosce Katcha Khoh chrześcijanie pracują przede wszystkim na polach muzułmanów, zaś ich żony i córki jako służące. Często właściciele starają się wykorzystać swoją pozycję i molestują seksualnie kobiety. Kiedy czterech chrześcijan zgłosiło sprawę do starszego wsi, ten nakazał wydalenie wyznawców Chrystusa z miejscowości.
Oznacza to dla nich tułaczkę i niepewność jutra. Dotknięci niesprawiedliwością boją się zgłosić sprawę na policję, gdyż wtedy islamiści mogą mścić się oskarżając ich o bluźnierstwo wobec religii Mahometa. A za to grozi śmierć w liczącym 195 mln mieszkańców państwie, w którym islam jest religią państwową, zaś wyznawcy Chrystusa stanowią zaledwie 2 proc. jego mieszkańców.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

