Twórcy prześmiewczej kreskówki „South Park” w zeszłotygodniowym odcinku umieścili Mahometa w kostiumie niedźwiedzia. W odpowiedzi witryna radykalnych islamistów RevolutionMuslim.com wzywa do obrony islamu.
- Obrazili trzech naszych ukochanych proroków: Mojżesza, Jezusa i Mahometa. Co więcej, w tym odcinku twórcy South Parku jasno dali do zrozumienia, że wiedzieli, jakie będą odczucia i potencjalna reakcja muzułmanów po ich programie.
Właściciele witryny nie zachęcają wprost do przemocy wobec autorów kreskówki, jednak w ostrych słowach nawołują do protestów i przypominają o konsekwencjach, jakie twórców serialu mogą spotkać za obrazę założyciela islamu. Przypominają casus holenderskiego reżysera Theo van Gogha, który w 2004 roku został zamordowany w biały dzień na ulicy w Amsterdamie. Naraził się kręcąc film o przymusowym obrzezaniu kobiet w społecznościach islamskich.
Islamiści domagają się przeprosin. Polemizują z opinią, że epizod był obraźliwy jedynie w minimalnym stopniu, powołując się na Koran i słowa uczonego imama Malika: - Jeżeli ktoś mówi, że guzik wysłannika Allaha jest brudny, to powinien zostać stracony!
Przedstawiciele organizacji Revolution Muslim stawiają pytanie, czemu, jeśli nie szerzeniu zła, miałoby służyć obrażanie czegoś, co ktoś inny uważa za święte. Następnie zapewniają, że im, jako muzułmanom, nie wolno obrażać bóstw czczonych przez inne religie, gdyż zabrania im tego Allah, natomiast za obrazę jednego z własnych proroków zostaliby usunięci z kręgu wyznawców islamu.
Grupa islamistów widzi jednak pewne granice dialogu, o czym świadczy końcowy akcent apelu. Nie przypadkiem zapewne przypomina tam słowa Osamy bin Ladena na temat duńskich karykatur Mahometa: - Jeżeli wolność waszych słów nie ma żadnych ograniczeń, to przyjmijcie z otwartymi sercami wolność naszych czynów.
Michał Jasiński
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

