„Wulff powiedział, że islam należy do Niemiec. I tak jest. Ja też tak uważam” – podkreśliła niemiecka kanclerz.
Pogłębiła to twierdzenie na wspólnej z Davutoglu konferencji prasowej, zapewniając, że jest „kanclerzem wszystkich Niemców”. „To znaczy wszystkich ludzi żyjących od dłuższego czasu w tym kraju. Bez względu na to, jakiego są pochodzenia” – sprecyzowała kanclerz.
Dodała, że należy „zrobić wszystko, co tylko możliwe, by integracja mniejszości w Niemczech się udała”. Merkel zapewniła, że „każdy, kto szanuje niemieckie prawo i zna język, jest mile widziany”. Wyjaśniła, że wiara nie ma w tym względzie znaczenia.
Kanclerz wyraziła też swoją radość z powodu stanowiska wielu niemieckich muzułmanów, którzy zdecydowanie odcinają się od przemocy i terroru.
bjad/wpolityce.pl
