Porywacze wciągnęli 78-letniego ks. Michaela Sinnottę do małego vana, a następnie wywieźli w stronę plaży w mieście Pagadian na południu kraju. Tam spalili pojazd, po czym odpłynęli w nieznanym kierunku. Nikt nie przyznał się do porwania.

Ks. Sinnotta na Filipinach pracował od kilkudziesięciu lat, a od 11 lat pomagał w szkole dla niepełnosprawnych dzieci. Za swoją pracę charytatywną na rzecz lokalnej społeczności otrzymał przydomek "człowieka pokoju". Był też zaangażowny w międzyreligine projekty.

Ugrupowanie Abu Sajjafa jest finansowane przez Al-Kaidę i działa na południu Filipin, głównie na wyspie Mindanao. Jego celem jest oderwanie południowej części Filipin i utworzenie na tych terenach państwa islamskiego na wzór Iranu. Na swoim koncie ma już wiele porwań katolickich duchownych oraz turystów, za których później wymusza okupy.

 

MT/bbc.co.uk/Radiovaticana.org

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »