Pięciu sędziów SN uznało, że irlandzka konstytucja nie chroni życia dzieci poczętych w wyniku in vitro. Choć gwarantuje ona prawo do życia dzieci nienarodzonych, nie zaliczają się do nich zamrożone embriony. Wyrok zapadł w sprawie kobiety, która chciała urodzić dzieci poczęte 8 lat temu metodą in vitro. Dziś nie zgadza się na to jej mąż, z którym jest w separacji. SN przyznał rację mężowi.
Decyzja nie podoba się irlandzkim obrońcom życia. - Ludzki embrion to nie życie potencjalne. To ludzkie życie z potencjałem. Każdy z nas przeszedł przez ten wczesny etap naszego życia w drodze do narodzin – komentuje sprawę Berry Kiely z organizacji Pro-Life Campaign. - Nie ma genetycznej różnicy między embrionem w i poza ciałem. Prawo do życia, które jest niezbywalne, nie zmienia się przez wzgląd na miejsce pobytu – dodaje Pat Buckley z Society for the Protection of Unborn Children.
Mimo dotkliwej porażki cywilizacji życia, działacze pro-life mają nadzieję, że wyrok wywoła dyskusję na temat ochrony dzieci poczętych metodą in vitro.
sks/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

