W środę czterech arcybiskupów opublikowało oświadczenie w tej sprawie. Dzień wcześniej rząd zapowiedział „ostateczne wyjaśnienie stanu prawnego”. Zwolennicy „prawa do aborcji” poparli decyzję władz. Sześć organizacji pro choice we wspólnej wypowiedzi wyraziły przekonanie, że planowane zmiany powinny być „jedynie początkiem liberalizacji aborcji w Irlandii”.
W Irlandii aborcja jest całkowicie zakazana. Od zmiany konstytucji w 1992 roku kobiety mogą podróżować w celu przerwania ciąży zagranicę. Oprócz tego przed wyjazdem mają prawo do informacji o możliwościach legalnego uśmiercenia dziecka poza granicami Irlandii.
Obecnie aborcja jest dopuszczalna wyłącznie w przypadku zagrożenia życia matki lub ryzyka popełnienia przez nią samobójstwa. W 2002 roku rząd bezskutecznie próbował przez zmianę konstytucji uchylić tę drugą przesłankę.
Organizacje pro life oraz irlandzki episkopat sprzeciwiają się nowelizacji ustawy aborcyjnej, ale opowiadają się za wprowadzeniem wytycznych dla personelu medycznego w zakresie rozumienia obowiązujących przepisów albo referendum. Rząd bowiem uspokajająco zapewnia, że chodzi mu wyłącznie o doprecyzowanie przypadków zagrożenia życia matki, które uprawnia do przerwania ciąży.
Czterej arcybiskupi uważają, że dotychczasowa ostrożna równowaga między prawami matki a jej nienarodzonego dziecka ulegnie fundamentalnej zmianie. Pod oświadczeniem podpisali się prymas, arcybiskup Dublina, arcybiskup Cashel i Eml oraz arcybiskup Tuam.
Wprowadzeniem nowych przepisów Irlandia wypełni zobowiązania wobec Unii Europejskiej. W 2010 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że niejasność irlandzkiej ustawy aborcyjnej narusza prawa kobiet.
Impulsem do zmian był przypadek śmierci ciężarnej Indianki w szpitalu w Galway z powodu zakażenia krwi bakterią oporną na antybiotyki.
Jr3/kath
