IPN przeszukał dziś daczę gen. Kiszczak, chcąc odnaleźć kolejne dokumenty w rodzaju tych "z szafy". Niczego jednak nie znaleziono. Niektóre media przypominają przy tym, że w roku 2010 na daczy wybuchł pożar. Kiszczakowie twierdzili, że niczego nie udało się uratować i spłonęło wszystko. Czyżby także dokumenty?

 

Komunikat w sprawie poszukiwania dokumentów na terenie działki letniskowej Czesława Kiszczaka

 

Dziś rano prokurator Instytutu Pamięci Narodowej przy pomocy funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie dokonał przeszukania terenu należącej do zmarłego Czesława Kiszczaka działki letniskowej w miejscowości Wikno oraz znajdujących się na niej zabudowań.

Czynności te przeprowadzono w ramach śledztwa sygn. S 64/15/Zi w sprawie ukrycia przez osobę do tego nieuprawioną dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi Pamięci Narodowej, tj. o czyn z art. 54 ust. 1 ustawy o IPN.

W wyniku przeprowadzonych czynności nie ujawniono dokumentów podlegających przekazaniu do Instytutu Pamięci Narodowej.

Warszawa, 18 lutego 2016

Agnieszka Sopińska-Jaremczak
Rzecznik Prasowy Instytutu Pamięci Narodowej

wbw