Trwają intensywne prace związane z odtajnieniem dokumentów znajdujących się w wyodrębnionym tajnym zbiorze archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, który obecnie liczy 350,8 mb.

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej oraz Służby Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego od 16 czerwca br. dokonuje w IPN, zgodnie z obowiązującymi przepisami, przeglądu dokumentów zgromadzonych w tzw. zetce. Dotychczas zweryfikowano 11 737 jednostek archiwalnych. Do przeglądu pozostało ich jeszcze 6859. Co do 6380 jednostek już sprawdzonych służby nie będą wnioskowały o nadanie im klauzuli tajności.

W związku z dużym zainteresowaniem opinii publicznej tymi zasobami w drugiej połowie stycznia 2017 r. IPN opublikuje na stronie internetowej wykaz dokumentów wyłączonych ze zbioru wyodrębnionego w roku 2016 r.

"Najpewniej w takim zbiorze archiwaliów, który dzisiaj liczy ponad 300 metrów znajdą się jakieś informacje szczególnie interesujące" - mówi o mających być odtajnionymi dokumentach prof. Sławomir Cenckiewicz, który zasiada w komisji weryfikującej dokumenty. Cenckiewicz zastrzega jednak, że trudno do końca to przewidywać; jak mówi, i on nie zna do końca całego zbioru.
 
"Dopiero przeprowadzenie tzw. skontrum archiwalnego, czyli spisanie wszystkiego, co stoi na pułkach spowodowało, że dowiedzieliśmy się, co w tym archiwum tak naprawdę posiadamy. Stąd te znaleziska, jak materiały dotyczące działalności Kiszczaka w Londynie czy teczka Marka Dukaczewskiego" - mówi historyk.
 
bjad/ipn.gov.pl, radiomaryja.pl