Pierwotnie materiał miał być publikowany już w czerwcu. Nie doszło do tego po tym jak w kwietniu odwołano Jana Żaryna z funkcji dyrektora Biura Edukacji Publicznej, po jego wypowiedzi radiowej, w której zakwestionował legalność orzeczenia sądowego dotyczącego przyznania statusu pokrzywdzonego Lechowi Wałęsie. Żaryn wówczas oddał się do dyspozycji Prezesa Instytutu i został odwołany a datę publikacji przesunięto.
- Artykuł, ponieważ jest zbyt obszerny, został przesunięty do redakcji "Aparatu represji w Polsce Ludowej 1944-1989" – mówi Jan Ruman, redaktor naczelny Biuletynu IPN. W opinii Żaryna artykuł dotyczący przeszłości Prezydenta Kwaśniewskiego powinien być zrecenzowany, ponieważ ma formę monograficzną z dużym dodatkiem dokumentacyjnym.
Aleksander Kwaśniewski poproszony w jednej z audycji radiowych o skomentowanie zarzutów o to, że był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie TW Alek odpowiadał wówczas mało śmiesznym dowcipem. - Wiem, kim jestem i kim byłem. Nie boję się. Jak słyszę te zarzuty, to przypomina mi się dowcip, który ostatnio słyszałem – mówi Kwaśniewski. - Jezus wyszedł z IPN, siedzi, głowę trzyma w dłoniach i jęczy. Podchodzą do niego i pytają: co się stało? A on: dwa tysiące lat myślałem, że to tylko był Judasz – żartował były prezydent.
JaLu/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

