"Odpowiednio sfabrykowane dokumenty dotyczące współpracy Lecha Wałęsy z SB trafiły do Norwegii, aby nie mógł otrzymać Pokojowej nagrody Nobla. Fałszerstwo potwierdzają przesłuchani świadkowie" - powiedział Polskiemu Radiu Białystok szef pionu prokuratorskiego w białostockim IPN Zbigniew Kulikowski. Białostocki IPN prawie dwa lata temu w tej sprawie zwrócił się do Komitetu Noblowskiego, ale do tej pory śledczy nie doczekali się jeszcze odpowiedzi.


Sprawę komentuje dla portalu fronda.pl dr. Sławomir Cenciekiewcz.

 

Ł.A/Polska "The Times"