Polscy marynarze pływający po morzach i oceanach całego świata mają trudności z dostępem do polskich mediów. Od 8 lat jedynym stałym medium skierowanym do tej grupy pozostaje internetowa gazetka „DZIEŃ DOBRY – TU POLSKA“. Jego redakcja pisze, że gazetkę „czytają blisko 3 tysiące polskich marynarzy – kapitanów, oficerów pokładowych i mechaników, bosmanów, elektryków, kucharzy itp., pływających na blisko 300 statkach bander całego świata“. Dla wielu marynarzy jest to jedyne codzienne źródło informacji.
Oprócz wiadomości ciekawych, pojawiają się w niej także treści szokujące. Jeden z marynarzy, oburzony treścią artykułu o beatyfikacji Jana Pawła II, przesłał do naszej redakcji tekst, jaki ukazał się w wydaniu „DZIEŃ DOBRY – TU POLSKA“ w dniu 29 stycznia 2011. Autor podpisujący się jako Starszy Oficer napisał:
„Czy Polakom naprawde [pisownia oryginalna – przyp. red.'/> nie przeszkadza, ze normalny, dobry czlowiek z krwi i kosci, jak Karol Wojtyla, w drodze ewidentnej decyzji polityczno-biznesowej zostanie blogoslawionym? Niewielu chce zauwazyc, iz dzieje sie to w trybie nadzwyczajnie szybkim i wlasnie wtedy, gdy skompromitowany Kosciol najbardziej tego potrzebuje. Chcemy, czy nie, ale papiez-Polak byl za granicami kraju postrzegany mocno kontrowersyjnie, z uwagi chociazby na skandaliczne zdaniem niektorych trzymanie sie 'linii bezprezerwatywowej‘ podczas pielgrzymek w umierajacej na aids ciemnocie srodkowej Afryki oraz jawne ignorowanie sygnalow o megaaferach zwiazanych z molestowaniem seksualnym dzieci, w tym chorych i niepelnosprawnych, na skale niemalze produkcyjna, ze o probach wtracania sie z proponowana przez siebie legislacja o zakazie rozwodow w wewnetrzne sprawy swieckich krajow czy slodkiej aprobacie dla multipomnikowania za zycia nie wspomne. Swiety? Europa nie dowierza. Po prostu kryzysujacy Watykan potrzebuje dzisiaj meczennika, bohatera, autorytetu jak nigdy. I wlasnie dlatego budzic to powinno zgorszenie, nie euforie. Nasz papiez byl dobrym, nieslychanie pracowitym czlowiekiem o wyraznych pogladach - i jako takiego chce go zapamietac. Kupczenie i tasowanie jego kosci w inwestycyjnych celach rynkowej i moralnej stabilizacji katolickiej magnaterii - zarowno globalnie, jak i w polskim ciemnogrodzie - budzi natomiast moje najwyzsze obrzydzenie”.
Wydawaniem gazetki zajmuje się emerytowany dziennikarz, Marek Szymański. Do tej pory nie udało nam się z nim skontaktować w sprawie tej publikacji.
gfg
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

