1,5 promila w wydychanym powietrzu miała kierująca autem mieszkanka Gdańska, zatrzymana w niedzielę przez policję. Kobieta jechała ulicą pod prąd i tłumaczyła, że to... nawyk wyniesiony z Anglii.
39-latka jechała późnym wieczorem pod prąd ul. Rakoczego. Gdy zobaczyli to policjanci, natychmiast ją zatrzymali.
Kobieta tłumaczyła, że przez cztery lata mieszkała w Anglii i pozostały jej nawyki z jazdy w ruchu lewostronnym. Podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli alkohol. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila w wydychanym powietrzu.
Okazało się też, że zatrzymana to instruktorka jazdy, poszukiwana do ustalenia miejsca pobytu. Gdańszczanka trafiła do policyjnego aresztu. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi jej kara pozbawienia wolności do dwóch lat, a także utrata uprawnień do prowadzenia auta.
emde/tvp.info
