Dwa miliony głosów obywateli państw Unii, którzy zatroskani są o życie, zostały całkowicie zignorowane. I nie ma co ukrywać, że dowodzi to, że demokracja, na którą wciąż powołują się unijni biurokracji jest absolutną fikcją. Wolność słowa, możliwość zgłaszania własnych projektów zarezerwowana jest dla lewaków. Inni, nawet jeśli zbiorą podpisy, to i tak zostaną potraktowani jak śmieci.

Komisja Europejska dała także inny sygnał. Jej decyzja oznacza bowiem, że standardem etycznym UE jest mordowanie czarnych nienarodzonych oraz łamanie prawa w Afryce. Jednym słowem rasistowska polityka maskowana ględzeniem o prawach kobiet, a do tego łamanie prawa w konkretnych prawach, co jest w istocie nową formą kolonializmu ograniczającego możliwość suwerennych państw do stanowienia własnego prawa, o ile to ostatnie jest sprzeczne z morderczymi inklinacjami zachodnich aborcjonistów. Szkoda także, że Unia nadal chce finansować z naszych pieniędzy zabijanie niewinnych...

I na koniec trzeba powiedzieć zupełnie jasno, że ta decyzja nie jest końcem walki. Unię Europejską trzeba bowiem zmienić albo zniszczyć. Innej drogi, jeśli chcemy walczyć o życie, o rodzinę, o normalność, nie ma. A jako, że stworzyli ją przed laty chrześcijanie, to teraz inni chrześcijanie muszą o nią zawalczyć. I nie mam wątpliwości, że to właśnie robić będzie Inicjatywa Jeden z Nas. Skandaliczne, niedemokratyczne decyzje Komisji Europejskiej tego nie zmienią. Unijni zwolennicy zabijania muszą się oswoić z myślą, że od teraz będziemy im siedzieć na plecach, a w końcu zwyciężymy... Jeśli nie w tym życiu, to w przyszłym.

Tomasz P. Terlikowski