"Słyszałem, że pewien Chińczyk i pewien Japończyk budują coś w rodzaju Arki Noego. Skoro jest wielu takich, którzy wierzą, że 21 grudnia nastąpi koniec świata, my jako Kościół nie mamy nic przeciwko temu, aby ci ludzie zapisali nam w testamencie swe dobra doczesne" - zażartował biskup w rozmowie z dziennikarzami.

 

Przedstawiciele mediów przybyli na "koniec świata", czyli do Punta Arenas odległego o 2 400 km od Santiago, aby obserwować zachowania ludzi przed domniemaną Apokalipsą.

 

Bp Bastres dodał, że planuje już swe zajęcia duszpasterskie na rok przyszły.

 

Bardzo pomysłowy biskup. Módlmy się o więcej takich duszpasterzy!

 

sm/(PAP)