Konfederacja Kobiet RP reprezentuje kobiety – żony, matki, córki i siostry – które dla wyrażenia swojej kobiecości i zapewnienia sobie bezpieczeństwa nie potrzebują mordowania dzieci.

Po raz kolejny wyrażamy swoje zdecydowane poparcie dla wszelkich starań o zapewnienie pełnej ochrony życia w Polsce oraz dla działań na rzecz stworzenia systemu wsparcia kobiet, dzieci i całych rodzin, szczególnie w najtrudniejszych sytuacjach związanych z oczekiwaniem na narodzenie dziecka chorego lub poczętego w wyniku czynu zabronionego – tak brzmiało główne przesłanie, wyrażone podczas briefingu prasowego, zorganizowanego 3 października br. przez Konfederację Kobiet RP.

Niemal pół miliona podpisów pod projektem inicjatywy obywatelskiej „Stop Aborcji” potwierdziło to, co wiemy z badań opinii publicznej: kobiety w Polsce opowiadają się za życiem. Majowy sondaż przeprowadzony przez IBRIS pokazał, że 57,9% kobiet w Polsce popiera całkowity zakaz aborcji
z możliwością ratowania życia matki, jeżeli jest zagrożone. Kobiety chcą żyć w świecie wolnym od aborcji, która jest piekłem dzieci i kobiet
– mówiła Małgorzata Owczarska, prezes Konfederacji Kobiet RP.

Podczas gdy zwolennicy wolnego wyboru zabicia dziecka twierdzą, że chcą zadbać o kobiety, my wiemy, że zadbać trzeba zarówno o kobiety jak i o ich dzieci. Takich oczekujemy zmian w prawie, takie działania społeczne prowadzimy i wspieramy – podkreśliła, wskazując jednocześnie na paradoks zabijania nienarodzonych dzieci zamiast chronienia kobiet przed przemocą ze strony gwałcicieli.

Małgorzata Terlikowska stwierdziła, że odcina się od dyskusji w związku z „czarnym protestem”. Po pierwsze dlatego, że każde ludzkie życie powinno być chronione, ale również ze względu na język, którego używają zwolennicy aborcji, wulgarny i uwłaczający godności człowieka.

Dzieci chore, niepełnosprawne, obarczone nawet najcięższymi wadami genetycznymi również mają prawo do życia i potrzebują miłości większej niż ktokolwiek inny. Osoby, które nimi się zajmują – rodzice, opiekunowie, pielęgniarki, lekarze – zasługują na najwyższy szacunek. Małgorzata Borkowska zwróciła uwagę, że kobieta w trudnej sytuacji ma prawo się bać, że nie da rady pokochać dziecka chorego czy z gwałtu. Tym bardziej nie powinna podejmować decyzji o aborcji, ponieważ pod wpływem lęku podejmuje się błędne decyzje.

Chcemy odpowiedzialnego państwa, które oferuje nam pomoc, a nie śmierć – powiedziała Małgorzata Owczarska. Konfederacja Kobiet RP popiera w pełni projekt ustawy, chroniącej ludzkie życie od poczęcia. Jest także współautorem projektu zmian, mających zapewnić kobietom bezpieczeństwo
i wsparcie w czasie ciąży, w czasie porodu i w czasie wychowywania dzieci, zwłaszcza w tych wszystkich najtrudniejszych przypadkach, które dziś kwalifikują dziecko do zabicia w łonie matki. Internetową petycję w tej sprawie do najwyższych władz RP w krótkim czasie podpisało blisko 30 tys. osób
– argumentowała.

Człowiek ma godność osoby ludzkiej od początku swojego istnienia. Życie ludzkie wymaga zatem ochrony od chwili poczęcia. W tym kontekście hasło „Nie jestem za aborcją, jestem za wolnym wyborem” jest wewnętrznie sprzeczne – nie można być przeciwnym aborcji i jednocześnie ją wybierać… Setki kobiet zostały zmanipulowane hasłami wolnego wyboru, podczas gdy owa rzekoma wolność prowadzi wprost do zniewolenia traumą zabicia własnego dziecka – dodała Małgorzata Owczarska.

Wszystkie uczestniczki podkreślały, że pomimo akcji, organizowanych przez skrajne środowiska zwolenników wyboru zabijania dzieci nienarodzonych, dziś zdecydowana większość Polek nie bierze udziału w proaborcyjnym proteście. Z niesmakiem odniosły się do wulgarnego opisywania kobiecej seksualności przez manifestujących zwolenników aborcji, do operowania fałszywymi informacjami na temat projektu ustawy chroniącej życie, jak również do strajku kobiet, które odmawiając wykonywania wziętych na siebie obowiązków domagają się prawa do zabijania własnych dzieci.

Te środowiska nie reprezentują większości kobiet. Trzy tysiące (wg danych policji) czy nawet sześć tysięcy protestujących w sobotę przed Sejmem (wg danych Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy) nie jest liczbą porównywalną do dwustu tysięcy osób uczestniczących w tym roku w Marszach dla Życia i Rodziny – mówiła Sylwia Zborowska.

Konfederecja Kobiet RP