Cutas wzywa do przezwyciężenia modelu maksymalnie złożonej z dwójki rodziców rodziny. Istnieją wprawdzie jakieś problemy związane z „wielorodzicielstwem”, ale korzyści z jego przyjęcia także mogą być znaczne. „Odstępstwa od zasady dwojga rodziców są dopuszczalne w większości ustawodawstw, ale wyłącznie jeśli chodzi o mniejszą liczbę, a nie o większą. Prawo akceptuje jednego rodzica zamiast dwóch, ale już nie trójkę czy więcej zamiast dwójki. A przecież coraz więcej dzieci wychowuje się obecnie nie w zubożonych, ale w wzbogaconych rodzinach” - oznajmia Cutas.

 

Badaczka jest zdania, że sukcesu rodziny nie gwarantuje ani liczba rodziców, ani ich płeć, ani ich orientacja seksualna, ani nawet powiązania genetyczne z dziećmi. Trójrodzicielstwo ma być ogromną szansą dla dzieci i rodziców, bowiem... ułatwić ma dzielenie się obowiązkami przez rodziców, zwiększać zasoby finansowe rodziny, a także zwiększać szansę, że rodzice przeżyją do dorosłości swojej pociechy. Istnieją jednak także pewne wady trójrodzicielstwa. Są nimi większa możliwość konfliktów czy rozstań rodziców. Nie niwelują one jednak korzyści, do których pani Cutas zalicza choćby większą potrzebę osiągania kompromisów.

 

TPT/BioEdge