Z badań tych wynika, że aż 86 procent amerykańskich katolików nie zgadza się z nauczaniem Kościoła w jakichś kwestiach, a jednocześnie czuje się wiernymi katolikami. - Katolicy w ciągu ostatnich 25 lat stali się dużo bardziej autonomiczni w podejmowaniu decyzji moralnych, mniej zależni od oficjalnego nauczania i bardziej krytyczni wobec stanowiska Watykanu czy biskupów – podkreśla William D’Antonio z Institute for Policy Research & Catholic Studies na Catholic University of America.

 

Pomoc ubogim uznaje za niezwykle istotne katolicyzmu niemal tyle samo katolików, ile uważających, że takim fundamentem wiary jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ta pierwsza sprawa za niebywale istotną uznawana jest przez 67 procent katolików, ta druga przez... 73 procent. Dla 40 procent katolików istotnym elementem ich wiary jest sprzeciw wobec aborcji, a dla jeszcze mniejszej części amerykańskich katolików istotne jest nauczanie w sprawie małżeństw jednopłciowych.

 

Zdecydowana większość jest też zdania, że można być dobrym katolikiem nie chodząc w niedzielę do kościoła, nie zachowując nauczania Kościoła w sprawie kontroli urodzeń, pozostając w związku niesakramentalnym, czy rozwodząc się i wstępując w ponowny związek małżeński. 62 procent katolików jest też zdania, że kobiety mogą być kapłanami.

 

TPT/Reuters.com