Cezary Michalski, Paulina Reiter, Tomasz Maćkowiak, Stefan Niesiołowski, Tomasz Lis – nie bawią się już w żadne subtelności. Oni otwartym tekstem wskazują ludzi, których mają nienawidzić „porządni liberałowie”, ludzie o otwartych umysłach, zwolennicy nowoczesności. I niemal zawsze wśród tych osób wymieniany jest Jarosław Gowin (czasem jest to aż śmieszne, bo ministrowi sprawiedliwości obrywa się za wszystko, nawet na poglądy, których nie głosił), arcybiskup Józef Michalik i ja (czyli Tomasz Terlikowski).
Cezary Michalski w tygodniku „Wprost” podkreśla nawet, że to z oportunizmu wobec mnie (i oczywiście arcybiskupa Michalika) posłowie PO nie głosują za związkami partnerskimi i in vitro. Bardzo się cieszę z opinii o wpływach na PO jakie rzekomo mam mieć, ale wiem, że istnieje ona jedynie w umyśle Michalskiego. Tak jak tylko w umyśle Lisa istnieje prawicowa nienawiść do dzieci poczętych metodą in vitro, a w myślach pani Reiter istnieje uznanie, że według mnie i Gowina jakieś dzieci nie mają prawa do życia... Problemem jest tylko to, że te wydumane poglądy, przekonywanie, że problemem w Kościele są ci, którzy mają odwagę (wcale nie tak znowu częstą), by przypominać, jakie stanowisko zajmuje Kościół w ważnych kwestiach moralnych, jest zwyczajnym wskazywaniem ludziom, kogo mają nienawidzić, kto jest winien, kogo trzeba „wyp... w kosmos” (by posłużyć się nazwą facebookowej grupy), żeby nastał liberalny raj na ziemi.
Działanie takie jest klasycznym budowaniem nienawiści do inaczej myślących, jest budowaniem wizerunku wroga, który jest odczłowieczony, chodzi w rozciągniętych koszulkach jak talib, a do tego pracuje w zawilgoconych miejscach. Taki człowiek ma ogromną władzę nad umysłami innych, politycy boją się jego wpływów, i gdyby tylko jego nie było, nastałby czas wolności i szczęścia. I w zasadzie można by wzruszyć ramionami na takie magiczne myślenie, gdyby nie pewien drobiazg. Otóż tego typu działania, jako żywo przypominają początkową propagandę hitlerowską, która także przedstawiała Żydów (katolików też), jako wrogów i robiła wszystko, by pokazać, że to oni odpowiadają za całe zło. Trudno też nie przypomnieć, jak skończyło się wielomiesięczne nawoływanie do nienawiści wobec Prawa i Sprawiedliwości...

