Na "ślubnym" kobiercu stanęli niejaki Tomasz i jego partner Ryszard Giersz. Ten drugi wygrał niedawno proces przeciwko sąsiadce, która nazwała go "pedałem". Panowie młodzi ślubowali sobie "dbałość o nienaruszanie godności jako człowieka i mężczyzny". Z przysięgi wynika, że w przeciwieństwie do katolików, humanistom wystarczą jedynie "starania" - np. o to, "by miłość nas łącząca rozkwitała na nowo każdego dnia".
Jako że w Polsce nie można zawrzeć małżeństwa homoseksualnego, zainteresowali wybierają wynalazek pt. "ślub humanistyczny", będący alternatywą dla ceremonii religijnej i państwowej. W Polsce pierwsza tego rodzaju impreza odbyła się 2 sierpnia 2008 roku, kiedy to podobne humanistyczne regułki wypowiadały dwie lesbijki. Podczas wesela panowie młodzi na wózek dla dziecka zbyt wiele jednak nie zebrali – chyba, że wśród rodziny i znajomych mają wyjątkowych naiwniaków.
sks/Racjonalista.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

