- Otrzymałem informację od rektora KUL ks. prof. Stanisława Wilka, że ten doktorat nie zostanie nadany – twierdzi ks. prof. Antoni Dębiński, dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wydział miał złożyć wniosek o uhonorowanie z okazji 440 rocznicy Unii Lubelskiej przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jose Manuela Barroso, gdyż ten jest z wykształcenia prawnikiem. Oprócz niego doktoraty mieli otrzymać przedstawiciele państw, których tereny wchodziły w skład Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Jaka jest przyczyna zmiany decyzji przez uczelnię? - Nie mieliśmy potwierdzenia, że Barroso przyjedzie 1 lipca. Stąd zmiana decyzji – mówi rzecznik KUL Beata Górka. Tymczasem "Gazeta Wyborcza", powołując się na anonimowe źródła twierdzi, iż zaważyć miało stanowisko niektórych wykładowców wobec Karty Praw Podstawowych. Za wiarygodną uważa tę tezę politolog prof. Marek Pietraś. - Kościół, jak i prezydent RP Lech Kaczyński, krytykował to, że w Karcie, czyli zbiorze fundamentalnych praw człowieka nie ma zapisów odwołujących się do Boga - twierdzi Pietraś. - Chodziło też o brak jednoznacznego zakazu klonowania i precyzyjnego zapisu, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Miałoby to oznaczać otwartą drogę do małżeństw osób jednej płci – dodaje.
Barroso nie jest jedynym kontrowersyjnym politykiem, który miał 1 lipca otrzymać doktorat honoris causa. Uhonorowany zostanie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który wielokrotnie wyrażał sympatię wobec środowisk związanych z szowinistyczną Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów-Ukraińską Powstańczą Armią (OUN-UPA), odpowiedzialną za rzeź Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej.
sks/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

