Wraz z biskupem homoseksualistą, Jim Corcoran pozwał dwunastu swoich kolegów z parafii St. Michael's Parish w Coburg. To oni bowiem zaapelowali do bp. Angeliusa, aby zajął się sprawą i stanowczo potwierdził, że homoseksualiście, który się do tego otwarcie przyznaje nie wolno uczestniczyć w liturgii na tak eksponowanych funkcjach jak lektor czy ministrant.
Oskarżyciel w złożonym przez siebie wniosku domaga się od biskupa 25 tys. dolarów odszkodowania, natomiast od każdego z dwunastu pozwanych parafian po 20 tys. Dodaje, że nie liczy głównie na pieniądze i ich część gotów jest oddać na potrzeby bliźnich a z części pokryje koszty procesu. Ale to nie koniec jego żądań, ponieważ oprócz kwestii finansowych formułuje jeszcze sześć postulatów.
Po pierwsze chce, aby pozwani zostali pociągnięci do odpowiedzialności na przez organizacje chrześcijańskie, a proboszcz parafii publicznie potępił dyskryminowania innych ludzi. Od proboszcza i biskupa oczekuje również, aby ci uznali go jako ministranta, hierarcha dodatkowo ma go jeszcze przeprosić. Ponadto żąda od biskupa napisania artykułu do prasy diecezjalnej w którym napisze, że homoseksualiści mogą praktykować w Kościele katolickim bez obaw o dyskryminację i wypracowania przez całą diecezję polityki mającej chronić wszystkich przed dyskryminacją.
Corcoran nie ma świadomości, że poprzez oskarżenie i formułowane postulatu stanął w sprzeczności ze stanowiskiem Kościoła. - Należę do Kościoła katolickiego i jestem jego zwolennikiem - mówi. To nie pierwsza wypowiedź homoseksualisty, w której chce zmieniać nauczanie Kościoła. Jeśli chodzi naukę na temat małżeństwa Corcoran mówi, że uznaje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, ale związki między osobami tej samej płci nie chcą konkurowac z tradycyjnie pojętym małżeństwem.
Przed samym wniesieniem oskarżenia homoseksualista wypowiadał się bardzo niejasno. - Nie trwam w związku małżeńskim ze swoim partnerem, ale nie ukrywam też mojej orientacji seksualnej - napisał w oświadczeniu opublikowanym przez amerykański portal Lifesitenews.
Corcoran, właściciel jednego z bardziej znanych kanadyjskich zdrojowisk zaskarżył bp. do OHRC w połowie czerwca b.r. Wniosek złożony przez Corcorana jest pierwszym przypadkiem kiedy organizacja zajmująca się prawami człowieka ingeruje w wewnętrzne decyzje Kościoła. OHRC definiuje swoją misję jako zwalczanie dyskryminacji i promowanie praw człowieka i ma uprawnienia do prowadzenia publicznych dochodzeń oraz inicjowanie własnych skarg.
Katolicka Liga Praw Obywatelskich zdecydowanie protestuje przeciwko przyjęciu oskarżenia przez OHRC.
MM/Lifesitenews.com/Prolifeblogs.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

