W środę 3 czerwca odbędą się dwa procesy, w których sąd rozstrzygnie, czy w Polsce będzie można głosić publicznie prawdę i mówić wprost, czym są aborcja i homoseksualizm. Oprócz procesu, jaki ks. Markowi Gancarczykowi wytoczyła Alicja Tysiąc, będziemy świadkami rozprawy w sprawie pozwu, jaki w trybie wyborczym wytoczył kandydatce Prawicy Rzeczypospolitej homoseksualny aktywista i kandydat lewicy do PE, Krystian Legierski. Maria Mięsikowska-Szreder w trakcie kameralnego spotkania przedwyborczego w Kartuzach stwierdziła, iż homoseksualizm jest chorobą. Nie jest to stwierdzenie specjalnie kontrowersyjne, ale Legierski zapewne uznał, że pozew to świetny sposób na zrobienie sobie kampanii wyborczej. Proces odbędzie się jutro o godz. 14.00 w Warszawie.
- Środowiska lewicowe uniemożliwiają głoszenie poglądów opartych na Dekalogu – mówi portalowi Fronda.pl przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, Marek Jurek. I uważa całą sytuację za groteskową. – Pan Legierski nadużywa instytucji trybu wyborczego, który istnieje po to, by kandydaci szybko mogli obronić się przed obrazą ze strony innych kandydatów. Ta wypowiedź padła jednak podczas małego spotkania, w trakcie którego nasza kandydatka spokojnie odpowiadała na pytania. Traktuję to jako próbę promocji własnej osoby i wykazania się aktywnością przez Krystiana Legierskiego, mającego być kandydatem lobby homoseksualnego z list Centrolewicy – dodaje Jurek.
sks
Posłuchaj, co powiedziała Maria Mięsikowska-Szreder na spotkaniu w Kartuzach:
[video:http://www.youtube.com/watch?v=VuAOuL3UQgg'/>
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

