- Jesli pan posel [pisownia oryginalna'/> jest taki wyksztalcony to powinien wiedziec ze WHO 1991 r wykreslila homoseksualizm z rejestru chorób! Jko prawnik obrazil mase gejow ktorzy placa podatki utrzymujace takich ludzi jak on!! Jesli czujesz sie obrazony to zadzwon do posla lub nagraj mu sie na poczte...moze cos mu sie rozjasni!!! - takie zdania można przeczytać w tekście opublikowanym na serwisie Gay.pl w dziale "Newsy". Pod apelem znajduje się także numer telefonu komórkowego posła Stanisława Pięty.
Co agresywni homoseksualiści powiedzieli posłowi PiS przez telefon? - Jesteś chu... Razem z kolegami z Kampanii Przeciw Homofobii będziemy cię nękać. Jesteś wielkim chu... - cytuje z pamięci Stanisław Pięta w rozmowie z portalem Fronda.pl. Dodaje, że takich telefonów było 5-6. I jeden sms, z deklaracją "precz z faszystami, homofobami". - Ta akcja świadczy o wysokiej kulturze prowadzenia dyskusji przez te środowiska – ironizuje polityk.
Poszło o interpelację poselską, którą polityk wystosował do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego w sprawie wystawy "Ars Homo Erotica". Ma ona się odbyć w Muzeum Narodowym w Warszawie od 16 czerwca do 5 września 2010. "Dlaczego dyrektor Muzeum Narodowego ogranicza się tylko do "dzieł" odnoszących się do homoseksualizmu, dlaczego chce dyskryminować twórczość nekrofilów, pedofilów i zoofilów? Homoseksualizm jest dewiacją podobną do każdej z powyższych" - można przeczytać w piśmie.
Poseł Pięta chce też wezwać wrocławskich duchownych (Bogdan Zdrojewski jest z Wrocławia, był też prezydentem tego miasta), by z ambony potępili ministra kultury. To dlatego, że, jak powiedział Pięta, Zdrojewski chce uchodzić za polityka konserwatywnego, a w pełni akceptuje homoseksualną propagandę.
Z dość skąpych zapowiedzi i przecieków wynika, że na wystawie mają być zestawione dzieła z historii sztuki, w których występują, bądź które wyobrażają postacie nagich mężczyzn, np. z fragmentami pornograficznych homoseksualnych komiksów. Szymon Hołownia, dziennikarz i publicysta, ujawnił w listopadzie na swoim blogu opracowanie kuratora wystawy, dr Pawła Leszkowicza. Leszkowicz pisze w nim, że chodzi o "przekrój przez historię kultury z punktu widzenia homoerotycznej wyobraźni i kreacji miłości, ciała i tożsamości".
Wygląda na to, że pomysłodawcom i twórcom wystawy cała historia kultury kojarzy się z homoseksualizmem. Nie oszczędzili nawet sztuki sakralnej: "św. Sebastian – najczęstszy wizerunek wiązany z kodem sztuki homoseksualnej, pozwalał na pokazanie cierpiącego, ekstatycznego i penetrowanego męskiego ciała, podejmując temat prześladowania przedstawicieli mniejszości" - pisze Leszkowicz. "Ars Homo Erotica" ma również "uświetniać" Euro Pride, czyli "europejską paradę równości" w Warszawie latem 2010.
- Mówienie, że obraziłem homoseksualistów, jest nadinterpretacją. - Chciałem zwrócić uwagę ministrowi na sytuację, która nie powinna mieć miejsca. Ministerstwo kultury istnieje po to, by zapewnić ludziom dostęp do dziedzictwa narodowego, a nie sztuki homoseksualnej, której po prostu nie ma. Ludzie, którzy utrzymują ministerstwo, mogą poczuć się urażeni tego rodzaju profanacją – dodaje poseł Pięta.
Przedstawiciel Bielska-Białej w Sejmie mówi też, że zastanowi się nad podjęciem kroków prawnych przeciwko osobom, które go telefonicznie atakują. - Będę nagrywał te inwektywy i po konsultacji z prawnikiem zrobię z nich użytek. Na razie idę spać i wyciszam telefon, tak że żaden homoseksualista się teraz do mnie niestety nie dodzwoni – śmieje się polityk.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

