W amerykańskim prawodawstwie naturalne jest podczepianie poprawek do ustaw nie mających z nimi merytorycznie nic wspólnego. Kiedyś do ustawy o eksporcie zboża dodano poprawkę o przyjęciu Polski do NATO. Tym razem temat turystyki połączono z poprawką o zakazie "mowy nienawiści". Poprawka zawiera zakaz nawoływania do nienawiści ze względu na "rasę", "religię" i "klasę społeczną" ale także ze względu na "tożsamość płciową" oraz "orientację seksualną". Poprawka wcześniej była doklejana do ustawy o ochronie pedofilów (pedophile protection act) jednak z uzupełnieniem, że przepis o zakazie mowy nienawiści nie dotyczy przeciwników samego zjawiska pedofilii. W proponowanej poprawce nie ma definicji terminu "orientacji seksualnej", stąd istnieje możliwość daleko posuniętej interpretacji rozszerzającej nie tylko do homoseksualizmu ale i do takich dewiacji jak zoofilia czy pedofilia.

"Mowa nienawiści", to termin bardzo popularny wśród środowisk zajmujących się prawami człowieka, jak Amnesty International, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, czy także Kampania Przeciw Homofobii. W Polsce nawoływanie do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym, etnicznym czy rasowym jest oczywiście karane. Nie ma jednak specjalnego zapisu zakazującego "mowy nienawiści" na tle "orientacji seksualnej" czy "tożsamości płciowej", o co walczą środowiska homoseksualne.

Dyskusja o "mowie nienawiści" opiera się na konflikcie wartości wolności słowa oraz ochrony dóbr osobistych jednostki. Dlatego krytycy tego terminu wskazują, że bardzo trudno jest wyznaczyć granicę pomiędzy wyrażeniem pełnoprawnej krytycznej opinii o działaniach jakichś grup a nawoływaniem do nienawiści. Bo czym jest ta "nienawiść"? W wydanym w tym roku przez Kampanię Przeciw Homofobii "Raporcie przeciw homofobicznej mowie nienawiści w Polsce", uznano, że przykładem nienawiści jest stwierdzenie iż "Rada Ministrów nie będzie zajmować się prawami gejów i lesbijek", a także wypowiedź prezydenta, że "zapis o małżeństwie bez definiowania go jako związku kobiety i mężczyzny jest niebezpieczny". Czy jeśli środowiska te osiągną swoje cele, to za stwierdzenie, że "dziecko najlepiej rozwija się wtedy, gdy ma ojca i matkę" homoseksualiści również oskarżą nas i zostaniemy ukarani?

 

JaLu/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »