- Niech żyją, jak chcą, w swojej prywatności. Ale niech ze swoją nienormalnością zostawią innych ludzi w spokoju – napisał szef CDU/Chemnitz-Środkowy Wschód, Kai Hähner, w mailu do organizatorów homoparady Christopher Street Day w Lipsku. Dodał też, iż niedopuszczalna jest sytuacja, w której działacze homoseksualni "uświadamiają" już dzieci w szkołach. Zdaniem polityka tego typu propaganda powinna być karalna.
Gdy mail dotarł do opinii publicznej, działacza obskoczyli przedstawiciele wszystkich lokalnych partii politycznych. Posłanka do Bundestagu z Partii Zielonych Eva Jähnigen stwierdziła, że zamiast karać działaczy gejowskich należy opowiadać o homoseksualizmie już dzieciom w przedszkolu. Swoją solidarność z Hähnerem wyraziła jedynie radna miasta Chemnitz Katrin Köhler z neonazistowskiej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec, która nazwała homoseksualizm "wypadkiem ludzkiej ewolucji".
sks/taz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

