"Prawo osób homoseksualnych do życia rodzinnego" – brzmi tytuł konferencji rzekomo "naukowej", ale szansę na akademicką dyskusję na wstępie pogrzebał już dobór prelegentów. Organizatorem konferencji jest Studenckie Forum Praw Człowieka, koło naukowe przy Wydziale Prawa i Administracji UW. Współorganizatorem - grupka z Kampanii przeciw Homofobii afiliowana przy uczelni.
Kto znalazł się wśród zaproszonych prelegentów? Znana ze swych poglądów Anna Śledzińska-Simon - koordynator projektu "Prawa człowieka w orzecznictwie sądów", który rozważa problematykę adopcji dzieci przez homoseksualistów. Monika Płatek - prawnik zaangażowana w popieranie marszów przeciw "homofobii". W programie również prelekcje na temat prawa homoseksualistów do adopcji i wychowania dzieci, "małżeństw" jednopłciowych, a także referat o normowaniu statusu homoseksualistów w różnych reżimach prawnych.
Czy będzie mowa o terapii osób homoseksualnych? - pytał "Nasz Dziennik". Stowarzyszenie Kampania przeciw Homofobii nie spieszy się z informowaniem swoich członków o takiej możliwości. - Nie prowadzi się terapii osób homoseksualnych. Nie ma takiej możliwości - powiedział Robert Biedroń, członek zarządu. Poinformowany, że są przecież placówki katolickie, które się tym z sukcesami zajmują, jak np. lubelska "Odwaga", Biedroń odparł: - Jesteśmy przeciwni takim środkom, bo są one niemedyczne i wyrządzają duże szkody osobom, które są tej terapii poddawane.
Jakie jest zainteresowanie konferencją? Bardzo nikłe – podobno mimo szeroko zakrojonej akcji reklamowej swój udział potwierdziło zaledwie 50 osób. Dawid Wawryka z SFPC informuje, że konferencja ma patronat dziekana Wydziału Prawa i Administracji UW dr. hab. Krzysztofa Rączki – podaje "Nasz Dziennik".Konferencja razi nie tylko wielu pracowników naukowych ale także studentów. W większości są przeciwni sianiu homoseksualnej propagandy na uniwersytecie, ale raczej nie mają zamiaru sięgać po radykalniejsze środki. - Nie popieramy tego typu działań. Nie wiem, czy będziemy protestować, ale na pewno tego nie wesprzemy - deklaruje Elżbieta Kędzior, członek Zarządu Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej przy UW.
AJ/ND
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

