Poszukiwania zakładu poligraficznego, który wydrukowałby plakaty Kampanii przeciw Homofobii opisuje "Gazeta Wyborcza". W jednej z wrocławskich firm wolontariuszka miejscowego oddziału Kampanii została odesłana z kwitkiem.
- Odmówiłem Państwu realizacji, nie podając przyczyny, ale proszę nie drążyć tematu... Szanuję Państwa przekonania, ale mam na temat rzekomej homofobii inne zdanie i nie chcę realizować tego typu zleceń – cytuje słowa właściciela zakładu gazeta.
Kampania znalazła oczywiście innego wykonawcę, ale dla "Gazety" sprawa w znamienny sposób wykazała problem dyskryminacji w naszym kraju. Stała się pretekstem, by przypomnieć, że Polska nie przystąpiła do dodatkowego protokołu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który zakazuje dyskryminacji przez władze publiczne w jakiejkolwiek dziedzinie. „Gazeta” nie omieszkała wspomnieć, że prawo unijne zakazuje dyskryminacji nie tylko przez państwo, ale też przez podmioty prywatne, takie jak zakład poligraficzny.
AJ/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
