Krok, na jaki zdecydował się Benedykt XVI, wywołał we Francji podobną reakcję, jak na całym świecie - szacunek dla papieża za podjęcie tak bezprecedensowej decyzji.
Jedynie prezydent Francji po słowach, w których z uznaniem odniósł się do papieskiej decyzji, dorzucił, że "socjaliści nie będą wysuwali swojego kandydata na papieża". Wywołało to oburzenie opozycyjnej prawicy.
- Żart a propos decyzji podjętej z taką godnością i odpowiedzialnością, jest absolutnie nie na miejscu. Dowcipkowanie w kontekście osoby o takiej sile duchowej, człowieka będącego dla tylu wzorem, nadzieją, wskazującego jak należy żyć - to nie jest w porządku - skomentował jeden z głównych polityków prawicy Claude Gueant.
AM/Onet.pl/IAR
