W ciągu dwóch miesięcy istnienia kliniki do administracji kliniki wpłynęło już ponad 200 zgłoszeń osób, które chcą umrzeć. Najwięcej zgłoszeń wpłynęło od osób zamieszkujących prowincję Utrecht, natomiast żadne zgłoszenie nie wpłynęło od osób zamieszkujących prowincję Drenthe. Według portalu e-Holandia.info, zdecydowanie więcej osób, chcących poddać się eutranazji, stanowią kobiety.


- Kryterium przeprowadzenia eutanazji jest powtarzająca się prośba pacjenta o wykonanie zabiegu – twierdzi lekarz (?) kliniki de Jong. - Musi zaistnieć nieznośne i beznadziejne cierpienie, brak alternatyw w leczeniu i opinia drugiego lekarza, który potwierdzi, że wszystkie wymogi zostały spełnione. Dopiero wtedy eutanazja albo »wspomagane samobójstwo« mogą mieć miejsce - przekonuje pracownik ośrodka.

 

Co ciekawe, po przeprowadzeniu eutanazji, lekarz musi zgłosić "śmierć z powodów nienaturalnych". Jak utrzymują zwolennicy tej praktyki, każdy przypadek jest badany przez prawnika i "rozpatrywany pod względem etycznym".

 

AM