- Adam nie chciał obejmować tej funkcji, bo kierowanie okręgiem to same problemy. Użeranie się z działaczami, jeżdżenie po powiatach. Wszystko to jest bardzo czasochłonne, a Hofman woli pracę w Warszawie, a nie w terenie. Poza tym, powiedzmy sobie to szczerze, Konin to dla rzecznika partii żaden prestiż – powiedział anonimowo jeden z polityków PiS w rozmowie z tygodnikiem.

 

Według jednej z relacji, Kaczyński w czasie nominacji miał powiedzieć: "Jak to nie spodziewał się pan tej rekomendacji? Przecież sam pan o nią zabiegał. Przez ostatnie dwa tygodnie, gdy tylko wychodziłem z domu, natykałem się pod drzwiami na swojego kota i na pana".


Adam Hofman pochodzi właśnie z Konina. Od dwóch lat pełni rolę rzecznika prasowego PiS oraz klubu parlamentarnego tej partii. Teraz będzie musiał łączyć tę funkcję z rolą szefa okręgu. Pytanie, na jak długo?

 

AM/Onet/Newsweek