Głównym zadaniem minister jest zliberalizowanie ustawy aborcyjnej, tak, by dokonywanie aborcji umożliwić również nastolatkom. Przed rodzinnym domem Aido, niedaleko Cadiz coraz częściej odbywają się manifestację obrońców życia, którzy domagają się zaprzestania prac nad ustawą. Kilka dni temu ulicami Madrytu przeszedł wielki marsz w obronie życia. Według organizatorów wzięło w nim udział około 2 mln ludzi.

W protesty przeciwko aborcyjnej polityce premiera Jose Luisa Zapatero angażują się biskupi. Hiszpański episkopat wezwał rząd do powstrzymania prac nad nowelizacją ustawy aborcyjnej. Ponadto, zapowiadają ekskomunikę dla tych parlamentarzystów, którzy poprą zmiany w przepisach.

Socjalista Zapatero ma ambicję, aby aborcję w Hiszpanii uczynić "prawem kobiet". Obecnie prawo zezwala na aborcję tylko, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia matki albo jest wynikiem gwałtu, jak też w przypadku wystąpienia wad rozwojowych płodu. Debata nad zmianami w tych przepisach ma się rozpocząć za miesiąc. Ustawa proponowana przez rząd zakłada m.in. możliwość aborcji na życzenie do 14. tygodnia ciąży i rezygnację ze zgody rodziców na aborcję dokonywaną u nieletnich dziewcząt.

Ponadto projekt znosi także klauzulę sumienia, co oznacza, że w przypadku wejścia ustawy w życie lekarze i pielęgniarki nie będą mogli odmówić dokonania aborcji lub asystowania przy jej wykonywaniu. Za złamanie tego przepisu pracownicy służby zdrowia mogliby stracić pracę, a nawet prawo wykonywania zawodu.

 

mm/Polska The Times

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »